6/28/2013

Od początku.

Czy możliwe jest zakochać się w 100 dni?- Zadawałem sobie to pytanie od dobrych dwóch  godzin. To... To jest przecież niemożliwe. A może jednak? Oczywiście są zasady: Muszę być po prostu sobą.
To będzie trudne. Ale jeśli, jeśli naprawdę chcę przestać być, tym, kim jestem, po prostu muszę zaryzykować. Nigdy nie wierzyłem w coś takiego jak.. miłość. Miłość jest dla tchórzy. Po prostu, od tego momentu, w którym zostałem zdradzony (tak, byłem kiedyś zakochany. Ale miałem tylko 13 lat!) 
To musi być miłość, którą oczywiście ja muszę odwzajemnić. 


Hej, przecież się nie przedstawiłem. 
Jestem Justin. Justin Drew Bieber. Mam 19 lat. Pochodzę z Kanady... Oczywiście, że mam jakiś cholerny powód, dlaczego muszę odnaleźć w ciągu tych 100 dni miłość. 
Los. 
Nie żyję. Jestem aniołem. Jedyne, co może mnie przywrócić do życia, to miłość. Wiem, że to wydaje się dość dziwne, ale jednak. Zmarłem, ponieważ zostałem postrzelony przez... własnego brata. Tak, brata.
Teraz chodzę samotnie po ziemi szukając jakiegoś schronienia. Za 10 dni wyruszam z powrotem. Będę widzialny. Znalezienie p r a w d z i w e j miłości jest jak szukanie najlepszego przyjaciela. Wszędzie są fałszywi ludzie, dopóki nie spotkasz tego prawdziwego. Może przez przypadek, może po prostu znajdziecie się w tym samym zakładzie psychiatrycznym. Wiecie zresztą o co mi chodzi. 
Wyruszam od małego miasteczka w Kanadzie do Bóg wie gdzie. Będę szukać wszędzie. Może znajdę od razu, może jeden dzień przed "śmiercią" numer dwa. 

Czy mi się uda? Tego nie mogę stwierdzić. 

1 komentarz: